Pożegnanie Pani Ireny Sowieckiej

Aktualności

16.04.2019

Nikt z nas nie zliczy tych historii

- gołąb ze złamanym skrzydłem, pisklę, które wypadło z gniazda, zmarznięty wróbel, ranna sikorka, czyżyk, kos, zdezorientowana papużka...

O każdej porze dnia i nocy mogliśmy w tej sprawie i wielu innych zadzwonić do pani Ireny. Nigdy przez te wszystkie lata nie odmówiła pomocy. Jej cierpliwość, troska, i miłość uratowała wiele ptasich istnień. Nigdy się nie poddawała w walce o ich życie i zdrowie. Te, które wiedziała, że sobie poradzą, po wyleczeniu i odkarmieniu wypuszczała na wolność. Słabsze i trwale okaleczone zostawały u niej pod troskliwą opieką na zawsze. Całymi latami dbała o ptaki na wolności, o to by latem nie brakowało im wody, zimą pokarmu. Mimo wielu trudności, niechęci i szykan ludzi, którym brakuje serca i wrażliwości nie poddawała się i pomagała ptakom, żyjąc zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami.

Przez wiele lat była naszym ptasim pogotowiem ratunkowym. Zawsze służyła radą i dobrym słowem. Dziś nie ma Jej wśród nas. Odeszła po ciężkiej chorobie wspaniała osoba, dobry człowiek o nieprzeciętnej wrażliwości. Osierociła nas i swoich skrzydlatych przyjaciół, pozostawiając w sercach wielki żal do świata, który rodzi się zawsze, gdy odchodzi zbyt wcześnie ktoś kto jeszcze tyle chciał zrobić dobrego.

Dziś jeszcze nie wiemy jak zapełnić tą pustkę, jesteśmy pogrążeni w smutku. Możemy jedynie obiecać, że Pani Irena na zawsze pozostanie w naszych sercach i myślach, a jej dobroć, bezinteresowność i szlachetność będzie przykładem do naśladowania.

Pogrzeb Pani Ireny odbędzie się w dniu jutrzejszym (tj. 17.04.2019 r.) w Opolu, na cmentarzu na Półwsi, Msza Święta rozpocznie się o godzinie 10.00 w nowej kaplicy.

Jak ktoś nie wie, kim była Pani Irena to zapraszamy do artykułu sprzed kilku lat:

NTO.pl

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ TAKŻE